Jak Emocje bolą Ciało?

Heeeej Groszki! 

Fajnie, że tu jesteście! Dzisiaj dalej będę się wypisywać😉 w temacie ciała (inne teksty cielesne znajdziesz TU, TU i TUTAJ).   

Ten wpis będzie o ciele zmęczonym. Bo jakie zmęczone nie jest, w tych czasach, kiedy tempo życia jest szybsze od wyścigów Formuły 1, a brak czasu to nasza największa bolączka. Jest ktoś, kto zmęczony nie jest? No dobra, są dzieciaki, wieczne energetyzatory, ale małych ludzi pomijamy. A dlaczego? Zaraz wyjaśnię. Skarby, ciała, te nasze dary Raz NA Całe Życie, są zmęczone, pospinane, niewyspane, drętwiejące i osłabione. Zmęczone jak cholera 😕 . Zmęczone życiem? Bodźcami płynącymi zewsząd? Czy może Nami są zmęczone? Może My je tak osłabiamy, przez swoje myśli, emocje, pragnienia zamiecione pod dywan. Bo TO WSZYSTKO ląduje w ciele. Ciało to taki śmietnik emocji.

Zdarzają Ci się dni, kiedy pracy nie było tak wiele, a czujesz się jakbyś przekopała półhektarowe pole mini-haczką? 

To emocje bolą. 

Emocje działają na ciało. 

I ciało działa na emocje. 

Emocje u Małych Ludzi 

Dzieci mają łatwiej. Generalnie Te Małe Potworki mają prostsze życie, prawda😛 ?  Chcą krzyczeć, to krzyczą, zbiera im się na płacz, to płaczą, poczują impuls do ucieczki- wieją, gdzie pieprz rośnie. Impuls- możemy go sobie zwizualizować jako przycisk, emocjonalny włącznik reakcji. U dzieci to łańcuch niekontrolowany, automatyczny. Jest impuls, po nim jest reakcja. Dzieci nie są świadome swoich impulsów. Takiej świadomości sowich odczuć, emocji nabieramy z wiekiem. To z wiekiem potrafimy NAZYWAĆ I OKREŚLAĆ EMOCJE.  

Jednak wcześniej spotykamy się z KARĄ za reakcje. Choć może kara to zbyt wybiórcze pojęcie, chodzi o reakcje negatywną na dziecięce zachowanie, to automatyczne i niekontrolowane. Bo to nie musi być kara dzień bez ciasta.  Negatywna reakcja to też wyśmianie, wrogość, umniejszanie. Wtedy ciało się uczy- źle, że krzyczysz; źle, że drżysz, jesteś złe CIAŁO, niedobre. 

Każdy z nas mierzy się z taką nauką okiełznania emocji. Jest potrzebna, bo nie możemy pozwolić ciału robić ZAWSZE CO MU SIĘ TAM PODOBA. Uczymy ciało, że musi się poddać, reakcje muszą poczekać, lub znaleźć inną przestrzeń do utylizacji energii.  Trening ciała musi iść w zgodzie z naturą, nie może jej całkowicie unicestwiać, spychając ciało do poziomu Zła Do Wyprania W Wybielaczu. 

Pancerz Emocjonalny i Pancerz Mięśniowy

Dorosłe życie to już nie taka bajka dla ciała. Emocje często wymagają tłumienia, odłożenia w czasie. Jest coraz mniej czasu i przestrzeni na proste Impuls-Reakcja. 

Często TŁUMIMY ZA BARDZO, nie dając impulsom możliwości wydostania się na zewnątrz ciała. Czasami tłumimy nieświadomie. Wydaje się nam, że nie odczuwamy potrzeby krzyku czy płaczu- a wcale tak nie jest.  Zbudowaliśmy pancerz, dla emocji i impulsów. Żeby się nie przedostawały, a nasze ciało mogło zawsze być poprawne, z niewzruszoną miną, bez drżenia ręki czy łzy w oku.  A emocje co, wyparowały? O nie! Pancerz zbudowany jest na poziomie mięśniowym, pancerz jest jak gorset dla ciała, spina je i ściska by uzyskało pożądane kształty. Katuje je by dostosowało się do wizji głowy.  Co robi więc nasze biedne ciało?  Ciało za wiele zrobić nie może- poddaje się. Ale nie jest mu komfortowo, o nie😕 . Jest w ciasnym, wiktoriańskim gorsecie i wszystko je boli. Sznurki wpijają się w skórę, robią się obtarcia, ściskają narządy. Nic przyjemnego.  

Ciało to boli. 

Emocje bolą ciało. Stłumione i wypchnięte, niechciane emocje bolą żywym, fizycznym bólem.  

Tak, to robisz swojemu ciału- robisz to często. Kiedy zdenerwujesz się na spotkaniu w pracy, ale postawa być musi. Kiedy dziecko doprowadza cię do ostateczności, ale spokojnie mu tłumaczysz świat. Bo tak trzeba. Ale trzeba też zadbać o swoje emocje i ciało, dać im przestrzeń do realizacji, głęboko oddychać, koncentrować się na ciele i oddechu, zaplanować trochę wolnego czasu, dłuższy spacer. Jednym słowem nie tracić kontaktu z ciałem. 

Brzmi trochę zbyt abstrakcyjnie? 

To spróbuj tego… 

Pierwsza Pomoc dla zmęczonego Ciała- Trening Schulza 

Technika, którą pokochałam już na studiach. Dlaczego- bo jest prosta. Pozwala poczuć ciało i odprężyć się, nawet jeśli barki pospinane są na maksa, narządy wewnętrzne pościskane przez mięśnie brzucha, a kontakt z ciałem jest jedynie pozornym pozerem😛 .  Schulz założył, że rozluźnieniu ciała pomagają dwa odczucia: ciepło i ciężkość.

Powiedzcie sami, czy to nie są przyjemne odczucia dla ciała? Czy nie czujemy się podobnie, gdy zasypiamy- ciepło, ciężkie powieki, błogo? 

Może już kojarzysz?? Twoja ręka jest ciepła, bardzo ciepła, twoja ręka jest ciężka, bardzo ciężka… 

Trening polega na koncentrowaniu się na każdej części ciała z osobna i rozluźnienie przez stosowanie autosugestii w prostej formie- odczucia ciężkości i ciepła.  Skupiaj się na pojedynczych częściach ciała (ręka, noga, brzuch) i spróbuj wywołać w nich uczcie ciepła i ciężkości. Pamiętaj, żeby podczas ćwiczenia przyjąć wygodną pozycję. Zadbaj, żeby nic Cię wtedy nie rozpraszało- dźwięki z radia, telewizora, wibracje telefonu itp.. Cały trening powinien trwać 15-20 minut, możesz jednak zacząć od 5-minutowych sesji. Najlepiej zaczynać od autosugestii z uczuciem ciężaru, po kilku sesjach dodać uczucie ciepła.  

Takie ćwiczenie pozwoli na głęboki relaks ciała, pozwoli POCZUĆ ciało nawet najbardziej zatwardziałym nieczuciowcom. 

 Taka podstawa, kolekcja basic w sezonie cielesności.  

Spodobał Ci się wpis? Śledź mnie na Instagramie i Facebooku

Brak komentarzy

Napisz komentarz