Szczecin- Gdzie się powłóczyć i co JEŚĆ?

Siemandero Kochani🙂 

W ramach majówkowej inspiracji chciałam “zareklamować” Wam odwiedzenie Szczecina. Odwiedzenie, podreptanie, popływanie i pożarcie do syta. Niezły sposób na majówkę, prawda? Szczecin jest dla mnie miastem szczególnym, bo było mi dane spędzić tam pół roku, a i teraz systematycznie, ze względu na pracę Starego, miasto odwiedzam. Więc powiem Wam o Szczecinie, oczami nieszczecińskimi, które jednak popatrzyły na miasto trochę dłużej niż jeden weekend.  Popatrzyły, pooglądały i wyłuskały dla Was same perełki- do zobaczenia i (no jakby mogło być inaczej😛) do pożarcia. 

Szczecin, miasto portowe, określiłabym mianem miasta na etapie szybkiego rozwoju. Szczecin wzrasta i pięknieje z każdym dniem, i za kilka lat będzie prawdziwą perełką. Na razie to trochę taki nieoszlifowany diament, ale przez ten bark szlifu zachowało się coś ważniejszego- klimat. Szczecin to miasto, w którym można się poszwendać, popływać, połowić (😮 !!!), posmakować. 

Sowim, skromniutkim zdaniem, najpiękniejsze miejscówki w Szczecinie to:

Rynek Sienny– z przepiękną Kamienicą Moninów, i Restauracją Wyszak, szczecińską klasyką. Ryneczek mały i słodki, pełen małych knajpek, z widokiem na Zamek Książąt Pomorskich. Z Rynku Siennego dzieli nas kilka kroków do Bulwarów i wałów Chrobrego. 

Wały Chrobrego i Bulwary– Wały, z piękną Akademią Morską i widokiem na port, najlepiej wybrać się na nie wieczorem, są obłędnie oświetlone. Poniżej, wzdłuż portu, mamy nowe bulwary, miejsce bardzo popularne zwłaszcza w ciepłe dni. Jeśli jednak wcześnie wstaniecie i wybierzecie się na Bulwary, możecie zobaczyć nie małą grupę wędkarzy (w sumie czasem nie ma gdzie nosa wściubić, tu wędkarz, tam wędkarz😛). 

Jasne Błonie -teren na którym teraz mieści się kompleks był darowany miastu przez rodzinę Quistorp , z jednym zastrzeżeniem że teren parku ma zostać przeznaczony na cele rekreacyjne. Błonie najpiękniejsze są wczesną wiosną, kiedy pokrywają je setki krokusów.  Zaraz obok mamy park Kasprowicza, z pięknymi stawikami, amfiteatrem i widokiem na zabytkowe kamienice. Nie skłamię, jeśli powiem, że jest to moja ulubiona część Szczecina. 

Jezioro Miedwie– jakby ktoś się zmęczył klimatem City, to można wyskoczyć na urokliwą, wakacjami pachnącą miejscówkę, jaką jest Jezioro Miedwe. Okolica pełna lasów, domków letniskowych i usług, jezioro duże, z piaszczystą plażą i wszelkimi udogodnieniami. Ucieczka z miasta, przy podróży do miasta- ja taka mało miastowa, to zawsze lubię mieć taka alternatywę w planie podróży. 

Jeśli jeszcze macie czas warto zobaczyć: Deptak Bogusława, Jeziorko Szmaragdowe.

Pozwiedzali, pochodzili, teraz czas na poważne sprawy, czyli JEDZENIE. 

Gdzie zjeść w SZCZECINIE, ŻEBY BYŁO DOBRE:

Bajgiel Króla Jana 

Moje ulubione🙂 🙂 🙂, to od niego zaczynam.  Wspaniała opcja śniadaniowa, dla śniadaniożerców i łakomczuchów porannych. Baza- szczecińskie bajgle, z czym? O, z czym tylko zechcecie🙂! Na słodko, na słono, wegańsko, wegetariańsko, burgerowo, rybnie. Pychota. Do tego domowe ciacho (zawsze też w wersji vege) i napoje, obłędne, co miesiąc inne. Kiedyś był tam napój pomarańczowy na CIEPŁO ( helloł?!! A serio- mniam!) z imbirem, cynamonem i jeszcze czymś ostrym. Skradł moje serce! W lokalu panuje bardzo luźna, wręcz hipsterska atmosfera, mamy też super lokalizację: Nowy Rynek, przy Targu Rybnym i Browarze Wyszak.

Wyszak 

Chyba punkt numer jeden do odwiedzenia na restauracyjnej mapie Szczecina. Ulokowany na Rynku Siennym Browar Wyszak  mieści się w piwnicach Ratusza Staromiejskiego przez co jego wnętrze jest niesamowicie klimatyczne. Na pewno skarbem Wyszka jest piwo, warzone w browarze metodą rzemieślniczą. Smaki Wyszaka to przede wszystkim swojskość i tradycja, polecam rogala z omastą albo bałtyckiego śledzia- prawdziwy smak miasta

Budda 

Restauracja także miesić się na Rynku Siennym i jest jednym z najbardziej lubianych i obleganych przez mieszkańców Szczecina lokali. Kuchnia oczywiście wschodnia, na ostroooo, oj! Pysznie, jednak, jeżeli chcecie odwiedzić Buddę zadbajcie o wcześniejszą rezerwację.  

Columbus 

Na Wałach Chrobrego, w przyjemnym małym okrągłym budyneczku, znajdziemy prawdziwy PIRACKI skarb, czasami z muzyką na żywo. Klimat w Columbusie panuje iście nadmorski, ale nie pastelowo niebieski, tylko taki z nutą łobuzerstwa, grabiestwa i piractwa. Cudne miejsce na chłodniejsze, deszczowe wieczory.  Polecam za przytulność, lokalizację i najlepszą sałatkę z tuńczyka jaką jadłam ever🙂!

Nowy Browar Szczecin 

A tak bardziej po studencku, trochę dalej od głównych atrakcji miasta, ale wciąż w centrum, znajdziemy popularne miejsce spotkań Mieszkańców Szczecina. Nowy Browar to miejsce niezobowiązujące, z świetnym piwem i genialną świeżą kuchnią. Ten typ gastronomii który uwielbiam, wchodzę i jestem, piwo i frytki z batatów, nie muszę się wysilać😛 . Fajnie, że mimo że lokal jest głownie browarem, karta menu jest rozbudowana, a pracę kucharzy można podglądać cały czas.

Pasta i basta 

Macie tak czasami, że obojętnie gdzie jesteście macie ochotę na Włocha? Nie, no wy Kobietki😛 Na włoskie żarło, a jakże. Ja mogę dreptać po Hiszpaniach, Bieszczadach, Warszawach, i tym podobnych ale ochota na włoski makaron zawsze przyjdzie. W Szczecinie mogę zarekomendować lokal Pasta i Basta, nieduży, nieopodal Parku Kasprowicza. Kuchnia jest włoska- a nie “włoska”🙂 .

Oj Gooood! Jak to pisałam to zgłodniałam, a lodówie puchy… 

Mykam na zakupy, bo inaczej marny mój los🙂.  

Spodobał Ci się wpis? Śledź mnie na Instagramie i Facebooku

About

No Comments

Leave a Comment