Bez tych PODSTAW nie schudniesz!

Hello Kochańce🙂!

Postanowili sobie na ten rok nowy ciało swe odchudzić, boczki zgubić, formy nabrać, zdrowiej żyć? To dobrze, bo szczytne to idee. Styczeń to dość marny miesiąc na zaczynianie, ale co tam… jeśli jest motywacja do zmiany trzeba działać🙂. Ja tak tylko po cichutko, cichuteńku podszeptywać będę- “Powoli i spokojnie”. Jakiś czas temu uraczyłam Was tekstem, jak to zbłądziłam nie raz i nie dwa, bezsensownie walcząc o rozmiar XS (o błędach mojego odchudzania możesz poczytać tutaj).

Więc jako dumny orędownik rozmiaru 38😛, będę apelować o UMIAR! Umiar i opanowanie w planowaniu zmian, o poskromienie dzikiej wyobraźni, o akceptację siebie. Bo nie każda dziewoja musi mieć xxs jensy na pośladach, żeby sexi się nazywać. Sexi można być i w rozmiarze 38 i 40, dopóki czujesz się dobrze we własnym ciele, dbasz o nie, JESZ ZDROWO.

Skarbki moje, w dzisiejszym świecie to właśnie o jedzenie się rozchodzi. Jedzenie śmieciowe, paskudne, nafaszerowane trucizną, wypychaczami i uzależniaczami. Jesz śmieci, to i czujesz się jak śmieć. Możesz się sportować nie wiadomo ile, na siłowni spędzać długie godziny, ale jeżeli pochłaniasz wysoko-przetworzone paskudztwa, Twój organizm paskudztwem się staje.

Jeszcze raz się wypowiem- nie rób wielkiej rewolucji! Najpierw powoli, powolutku drobnymi kroczkami, zastanów się czy robisz rzeczy PODSTAWOWE, żeby móc myśleć o karnecie na siłownie czy diecie owocowo-warzywnej.

Zacznij od postaw, a przekonasz się, że masz więcej siły i energii, by walczyć dalej!

1.Nawodnij organizm

Pij wodę. Pij dużo. I pamiętaj przy tym, że kawa i czarna herbata (mimo, że to płyny jak się patrzy) odwadniają organizm. Więc jeśli mała czarna to z szklaną wody. Herbata- zielona czy ziołowa pozwoli dobrze nawodnić organizm. Koktajle to też fajne wyjście, ale tylko z owoców zblendowanych w całości- sok z wyciskanych owoców jest pozbawiony znacznej ilości błonnika.

Pij wodę- bo to poprawia trawienie. Pij wodę- bo z odwodnienia boli głowa, serio! Pij wodę, żeby mieć dużo energii, żeby mieć ładną cerę, wypłukiwać zanieczyszczenia z organizmu i poprawiać odporność.

Ile pić wody- 1 litr na 30 kg masy ciała. Niby proste, a pijesz tyle?

2.Jedz ciepłe

Ciepłe posiłki mają większą siłę sycącą niż zimne. Ogrzewają organizm. Zapobiegają PRZEJADANIU SIĘ. U mnie zupa- musi być, codziennie. Kiedyś usłyszałam: Nie wiesz co robić z życiem? Zrób zupę!

I tak mi się ta rada spodobała, że teraz zdarza mi się gotować zupę w środku nocy, kiedy sen nie chce przyjść. I jem zupy, bo to świetny sposób, żeby dostarczyć organizmowi porcję warzyw na ciepło, czyli same witaminki.

Kolejną rzeczą, którą wprowadziłam do codziennej rutyny są ciepłe śniadanka: jaglanka, owsianka, kanapki z piekarnika. A kiedy muszę wstać o nieludzkiej porze i ruszyć w zimny świat jem na śniadanie zupę🙂. Jach! , powiecie, zupa na śniadanie? Jasne, i to taka z imbirem i papryką, żeby rozgrzewała jak wełniane skarpetki😛. Po ciepłym śniadaniu dłużej czuję się syta i nie jest mi tak zimno (a zmarzluch ze mnie iście włoski).

3.Owoce i warzywa- nowa piramida

Każdy to wie! Że należy jeść owoce i warzywa. No, każde dziecko Ci to powie. I niby wiem, ale co z tego, skoro i tak szamamy pierogi ruskie na zmianę z kotletem mielonym. Niby, że taki mamy klimat w Polsce (no, Syberiada, słowo daje😛) i mięsa jeść musimy. Ok, a gdzie miejsce na warzywa? Chyba że zaliczamy frytki, ale to trochę słabe. Majonezowa surówka colesław też szału nie robi.

Czy wiecie, że według nowej piramidy żywienia podstawą diety są warzywa i owoce – w praktyce powinny one stanowić aż połowę tego co jemy. Istotne są też proporcje, bo 3/4 powinny stanowić warzywa, resztę zaś owoce. Dobra, wiecie, fajnie. Ale to jest tak ja z nicią dentystyczną- sam fakt jej kupienia nie rozwiąże problemu, trzeba jej jeszcze używać🙂 . Więc- warzywa, warzywa, warzywa! Makaron z cukinii, placki z buraka, gotowane brokuły- im więcej tym lepiej.

4.GOTUJ

I tu dochodzimy do punktu zapalnego: Skąd na to wziąć czas? Z kątowni😛!

Ludzie myślą, że zaoszczędzają czas kupując półprodukty i odgrzewając obiad w mikrofalówce w 3 minuty. Prawda to, jeśli nie wziąć pod uwagę, że skracają w ten sposób życie. Zaoszędzają poł godziny dziennie, kosztem 10, 5, 3 ??? lat życia? Nie mówiąc już o odwiedzaniu lekarzy w poszukiwaniu powodów złego samopoczucia. Nawet jeżeli nie lubisz gotować…to polub. Dla siebie. Kurde, albo znajdź kogoś, kto będzie Ci gotował- to też opcja.

5. Samoakceptacja

Nie dąż do niemożliwego. Nie zakładaj nierealnych celów. Chcesz wprowadzić aktywność fizyczną do swojej rutyny- super, ale niech to będzie taka aktywność, która sprawia ci radość, a nie taka do której musisz się “motywować”. Fit-motywacja, walka, osiągi- serio chcesz na to przeznaczyć swój czas? Już to kiedyś pisałam (TUTAJ) ale się powtórzę: lubię czytać książki i nigdy nie musiałam się do tego MOTYWOWAĆ. Tak samo jest z górskimi wędrówkami- nie muszę się do nich motywować, jeżeli mam szansę na taką wyprawę to skaczę z radości. Znajdź coś co sprawia ci radość i wprowadź aktywność fizyczną bez motywacji😛.

I akceptuj- to czego nie możesz zmienić. Ja latami dążyłam do rozmiaru XS, przez głody chłody, walki, “diety” i inne wstydsięprzyznać😉 rzeczy ( ooo… na przykład taki pas miałam😕) . I, kuźwa, się postarzało i pomądrzało i wiem, że 38 to PO PROSTU rozmiar mój, a nie że gruba jestem.

Powodzenia wszystkim zmieniającym nawyki i odchudzającym się!

Będzie dobrze! Mówi Wam to DOKTOR “Odchudzałam się przez życie całe” SowaNaWSi😛

 

Spodobał Ci się wpis? Śledź mnie na Instagramie i Facebooku

About

4 komentarze

  • Patrycja 10 stycznia 2019 at 07:39 Reply

    Uwielbiam czytać Twoje wpisy 😉 Czytam je zawsze w drodze do pracy jeżeli mam możliwość ;P

    • SowaNaWsi 11 stycznia 2019 at 17:15 Reply

      Czesc Patrycja 😊 Dziekuje bardzo za ciepłe słowa i wszystkiego dobrego dla Ciebie 😘😘

  • Katarzyna 13 stycznia 2019 at 16:35 Reply

    Mój rozmiar to 40…. i wiesz co…świetnie się w nim czuję.To idealny rozmiar do mojego wzrostu. Nie odchudzam się i nie katuję dietami ,bo ja nie muszę być idealna dla innych , ważne że jestem idealna dla siebie .

    • SowaNaWsi 13 stycznia 2019 at 16:48 Reply

      Hej! Właśnie o to chodzi😁 ja niestety zrozumiałam to dość późno, wiele diet i zmartwień za późno…Ale lepiej późno niż wcale😊😊 Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za komentarz

Leave a Comment